Po dwóch dniach chłonięcia uroków wielkiego miasta, postanowiliśmy jutro wymsknąć się na wieś. Mała wycieczka, jeden plecak, dużo radości:)
Zobaczymy gdzie dotrzemy, ale plany są odległe – miejscowość Barguzin albo nawet wioska Kurumkan (jesli ktoś zechce nas tam dowieźć) – od Ulan Ude na polnoc wzdłuż wschodniego wybrzeża Bajkału, jakies 8 w porywach do 11 godzin.
Jak sobie wyobrażamy, po ulicach biegają tam już tylko świstaki, na przedmieściach czają się brunatne niedźwiedzie, a po pustych sklepowych połkach hula bajkalski wiatr. Uroku jak widać moc!
Jak będzie – się okaże:) damy znac po powrocie, bo z internetem u świstaków pewnie kiepsko.

Ściskamy <3